niedziela, 15 maja 2016

Facebook'owa historia matki i córki

Bez zbędnych ceregieli zaczynam opowiadanie.
Jessika i Julia miło spędzały czas w swoim domu. Nigdy się nie kłóciły, obie były bardzo, ale to bardzo (nie)normalne. Julia usiadła na lampie i przywitała się z swoją mamą. Ona zaś spojrzała na nią. Skrzywiła się
- Cześć, uważaj bo spadniesz
Julka spiorunowała ją wzrokiem. Przeszła na żyrandol i zaczęła się na nim huśtać niczym Miley Cyrius na kuli burzącej
- Nie marudź matka - Odwarkuje
Jessika tylko westchnęła i dała sobie spokój. Jak sobie coś zrobi to będzie jej wina, mogła słuchać - Pomyślała. Usiadła na sofie i sięgnęła bo niedawno zakupioną książkę. Julka, która siedziała praktycznie nad nią, wylała na jej lekturę mleko od Siwego.
- Upsss nie chciałam c: - Zachichotała
*Smuteczeg Jessiki*
- To nowa książka małpo! - Popatrzyła na nią mrużąc oczy - Skąd masz to mleko -.o?
Juliś zabrała jej marker i uciekła z książką do kibla.
- Mam swoje sposoby! - Krzyknęła ze środka
Narysowała na każdej stronie książki dużego kutasa na całą stronę, po czym wyszła z łazienki. Jessika była dociekliwa i pytała dalej.
- Ja nie wiem gdzie ty łazisz i co robisz w nocy -.-
Zamknęła i dokładnie wytarła książkę. Z uśmiechem na twarzy oddała jej lekturę.
- Z SIWYM? DZIECKO MI ROBI WIESZ? - Wydarła sięsię
Juliś poszła do lodówki. Zjadła wszystko, a później zasiadła przed telewizorem. Włączyła "Świat według Kiepskich". Jessika postanowiła dać jej spokój, w końcu takie już są nastolatki. Odłożyła książkę. Poszła do kuchni, a Julka już widząc kroczącą matkę w tamtym kierinku przeczuwała najgorsze i postanowiła się oddalić. Otworzyła lodówkę.
- Jesteś gorszym szkodnikiem niż twój ojciec! - Krzyknęła
Poźniej usłyszała tłuczące się szkło i szczekanie psa. Wróciła do salonu. Zastała wybitą szybę, a za oknem widziała córkę, która ucieka z psem. Biegła do lasu na jagody, a po drodze zostawiła psa i zadzwoniła po hycla. Jessika widząc to pobiegła za nią, ale potknęła się o gałązkę i wpadła do dołka.
- Córuuuuś? - Wołała
Ale córka miała wywalone na matkę.
- Allah Akbar!!! - Wykrzyczała
I wysadziła jej dom. Jessi jak tylko usłyszała wybuch, wyskoczyła z dołka. Juliś znalazła kosę i wzięła ją pod pachę. Jej matka złamała jedną gałązkę i poszła szukać córki.
- Gdzie jesteś smarkulo? Teraz przegięłaś! - Syknęła
Julia to usłyszała i pobiegła z krzykiem.
- CIOCIA MAMA CHCE MI DAĆ W DUPE
Na co Jessika odkrzyknęła
- SIOSTRA TWOJA SIOSTRZENICA ROZWALIŁA DOM
Dogoniła ją i wskoczyła na nią. Juliś uderzyła ją w głowę kosą.
- Spadaj kutasgu - Odezwała się
Ale matka była szybsza i uniknęła ciosu. Złapała jej rękę i wyrwała kosę.
- Sama spadaj -.-
Uderzyła ją kijem w łeb. Julczi ogłuszyła ją swoim piskiem. Jessika złapała się za głowę.
- Nie krzycz taaak! ;-;
- Giń smrodzie!!! - Krzyczała - JAHAHAHAH
- Smrodzie? - Biegła za nią - Jakby ojciec nie spiepszył to nie było by ci tak wesoło! ;-;
- Ale to zrobił! A wiesz czemu? Bo byłaś kiepska w łóżku! Wolał być ze mną! - Biegła dalej
( Taka trochę patola x'D)
Jessika wybuchnęła śmiechem
- Z dzieckiem by się piepszył? Przecież to gwałt!
- Sama tego chciałam XDD!
- Tak czy siak to podchodzi pod gwałt mała
Wyskoczyła przed nią i złapała ją za rękaw, gdy chciała uciekać.
- "Mała" ?!?!? Małe to ty masz mamuśka XD! - Zaśmiała się Julka
- Uważaj, bo to ja teraz mam kosę smarku
Jessika pstryknęła ją w nos. Julczi ugryzła ją w rękę, przy okazji śliniąc. Matka skrzywiła się i puściła córkę. Myślała, że będzie chciała uciekać, więc podstawiła jej nogę, ale ona stała w miejscu.
- No dawaj! Uderz mnie! Pozwę cię! Mam adwokata już załatwionego!
Jessika tylko złapała ją za rękę, a wcześniej związała jej usta, żeby nie gryzła. Zaczęła ciągnąć do domu.
- Przecież domu nie ma - Julka westchnęła ciężko
"Nie trzeba było rozwalać klucho" - Pomyślała
- Ty rozwaliłaś, ty naprawiasz - Uśmiechnęłam się Jessi
- Jak świnie zaczął latać - Uśmiechnęła się arogancko
Jessika wyciągnęła różdżkę od siostry, Lili i wyczarowała świnię, która miała skrzydła i latała nad nimi.
- Coś jeszcze? - zapytała
- Tak, dom
- To już ty jakoś załatwisz c: Chodź raz zrób coś sama
Juliś zabrała jej różdżkę i wyczarowuje ich stary dom, a obok dużą, piękną willę.
-No. To teraz idź tam, gdzie twoje miejsce -mówi i wchodzi do willi po czym zamyka drzwi na kilkanaście tysięcy zamków.
Jessika wkurzyła się na córkę. Jej oczy zrobiły się czerwone, a z jej pleców wyrosły długie macki. Podleciła do drzwi i nimi je wyrwała
- Córa gdzie jesteś? c:
- OMGGG ! TO GODZILLAAA !! - Pobiegła do kibla
- Jaka godzilla? >< Ghoul jak już
Wbija oknem to kibla i wyrywa jej różdżkę.
- AAAAAAA - Zaczęła piszczeć
Wzięła szczoteczkę do zębów i ucięła sobie głowę. Jessika nachyliła się nad nią i stała normalna.
- Słońce to tylko szczoteczka - Dotknęła jej szyji - A to keczup
THE END ^^

Tak skończyła się przygoda niedojebanej matki i córki c:

Muzyka:

Oraz taki słodki gifek *,*



Paaaa ^^

sobota, 14 maja 2016

Historia dwóch idiotów - Kabaret Jessi und Lili

Hi
Witam was bardzo serdecznie w kolejnym wpisie tutaj. Dzisiaj przedstawiam wam jeden z lepszych kabaretów by me and Lili! W rolach głównych pan Mietek (ja) i Zdzisek (Lili). Zapraszam dk czytania...
Pssst Lili nawet nie wiem gdzie to się zaczyna. Powiedzmy, że tu (emotki konieczne od tego zrodził się pomysł xd)
Przychodzi Mietek do Zdziska. Puka, a Zdzisek mu otwiera drzwi.
- Witaj mistrzu
Mietek wszedł wkurzony i wywalił stół
(╯°益°)╯彡┻━┻
Przyjaciela kompletnie nie obchodzi, co go tak zdenerwowało.
- Tam są drzwi Mieciu
○(°▪°) °[]
Mietek się uspokaja i poprawia stół.
┬─┬ノ( º _ ºノ)
- (°•°) ! mam pomysł!
Powiedział Zdzisio, a Mietek zmienił się w słuch, ale wpierw z grzeczności zapytał
- ( * ^ * ) Jaki?
- (-;-)°[] Mietek sprzątaj dom inaczej wiesz gdzie drzwi
- (ಠ o ಠ)¤=[]:::::> [Miecio atak mieczeeem]
- <:::::[]=◆ °(<¿<) Walcz tchórzu
*kilka sekund później*
- Japitole jesteśmy duchami!
Miecio i Zdzisek trafiają do nieba, ale Zdzisek zostawił dziewczynę modelkę na ziemi więc obaj wracają.
- (•-•|||/\(°¿°) Co za szpan na dzielni. Modelka he he B)
Odezwał się Zdzisek
- Zabawia trwa dalej ? ( o.o )
- (•¡•) To Miecio nie wiedział?
- (;ω;)  Miecio jest tępy
〣( ºΔº )〣 Zdzisio nie wiedzieć?
Przybyli sobie piątki, bo jak się okazało Zdziś też był tępy.
( Jebać nie będę przerabiać. Kopiuj wklej jak było )
Z: (°¿°){ Mieciu przedstawiam ci moją dziewczynę modelkę} (•.•|||
M: w(°o°)w {Zdzisio nie spodziewałem się że taką dupere wyrwiesz}
Z: (~•○){Mieciu kolego twój szczęśliwy dzień. Wiesz czemu?}
M: { Nie wiem Zdzisek } ( O.O )
Z: (•.•)/{ Mietek moja dziewczyna ma siostrę bliźniaczkę lekarkę} (•.•|||
M: { O jaaa Zdzisek niech cię uściskam } (/ ^_^)/
Z: \(^-^\){ Nie musisz dziękować}
M: { Muszę } (/ °.°)/
Z: (•¿•){serio nie musisz}
M: { Ale ja ci mówię że muszę } ;-;
Z: (•.•)/{Mietek ona wyskoczyła przez okno tępa strzało!}
M: ヽ(゚〇゚)ノ { O nieee Moja żona która jeszcze nie była moją żoną } ;-;
Z: (°•°){O BOŻE MIETEK IDŹ TAM I JĄ RATUJ} ;-;
M: { Mietek prędkość światła }
─=≡Σ((( つ><)つ
☆ミ(o*・ω・)ノ { Przygotowuje się do złapania jej, ale że Mietek ma zeza to jej nie złapał} ;_;
Z: /(-.-){ Zdzisek facepalm}
M: { Marzena nieeee } (╥﹏╥)
{ Psst tak miała na imię nie? } ( o.o )
Z: (-.-) {Nie}
M: (↼_↼) { Jak to? }
Z: (-.-){ ze mną się wykłuca jak jego dziewczyna wyskoczyła przez okno zanim ją przedstawiłem}
M: (シ_ _)シ { Przepraszam to jak ma na imię? A raczej miała ;-; }
Z: (=.=) { Kiara }
M: ( 0.o ) { Już myślałem że Helena }
Z: 《(-.-){ Zdzisek podwójny facepalm}
M: { Zdzisiu Zdzisiu nie łam się } |・ω・)
Z: {Zaczekaj znalazłem ci dziewczynę} (-.-)
M: { Klęka nad ciałem Kiary } Ale ona była idealna ( T_T )
Z: (-.-){Zdzisek daje mu kota, który wyskakuje i ląduje na Kiarze martwy)
*Szok Zdziska*
/(○•○){Stary masz chyba jakiś problem}
M: { Kotecek? <Tyk go> } ;-;
《=^.^=》{duch koteczka idzie do kociego nieba}
M: ฅ(•ㅅ•❀)ฅ < Patrzy na odchodzącą duszę i znowu na Kiarę> { Heleenaaa } ;-;
H: {•||| [Mietek nie teraz mam zawał!]
M: { Nie tylko nie ty Zdzisio, ty nie możesz umrzeć! } \(º □ º l|l)/ <Podbiega do niego łap za ramiona> {Zdzisek nie umieraj!!!} ;-;
Z: \(-,-)<trzask go z liścia>{Helena ma zawał nie ja!}
M: < patrzy przez chwilę zdezorientowany na Zdziska > ( o.0) { Ty żyjesz !!! }
(/ ^.^ )/
Z: /(°•°)\{No nie wierzę! Ja żyję!}
[Udany sarkazm Zdziska]
M: { Tak się martwiłem } \O.O/ < Dalej tuli>
Z: (-.-)<znów trzask z liścia>{Jesteś facetem?!}
M: { No no jestem ;-;} (ಥ﹏ಥ){ Ale Zdzisek nie strasz mnie zawałem>< }
Z: (-.-)<kolejny trzask z liścia>{To mówiła Helena idioto!}
M: { Jaka Helena? } <Patrzy na niego tępym wzrokiem> {Myślałem że to Kiara}
( ̄_ ̄)・・・
Z: 《(-,-)<kolejny facepalm>{ Twoja stara ma na imię Helena! }
M: {Ahaaa} ¯\_(ツ)_/¯ { Dont worry be happy } < Głupi uśmiech > { Uważaj bo od tych facepalmów bedziesz miał czerwone czółko ;c}
C.D.N

Wyłam jak to pisałam, a pomyśleć, że zaczęło się od mojej fazy na japońskie emotki...

Muzyka:
/to jest takie słodkieeeee/



/i toooooo/


Oraz takie fajne pieski :3


Paaa ^^