#Poldeuglish_Forever
Czy coś..
Mówiłam, że jak robię kilka wpisów w niedalekich odstępach to potem długo mnie nie ma i nie potrafię zabrać się za pisanie...
Miałam pomysł na jeden, który bardzo chciałam zrealizować, ale czasu mi brakło.
Wygląda to tak, że w tym tygodniu również, gdzieś mi ucieknie przez poprawki. Koniec roku, wybór szkoły, dobre świadectwo i te sprawy... Dlatego dwa pozostałe wpisy pojawią się z dużym opóźnieniem raczej..
Soo.. Przez 3-4 dni praktycznie nie było ze mną dobrego kontaktu t
Dzisiaj dużo się ode mnie nie dowiecie, bo piszę bardziej na siłę.
Jestem leniwa.
Nic mi się nie chce.. Chociaż w sumie chce.. spać..
Ale też, dlatego że pierwszego dnia nic takiego się nie działo. Możliwe, że powodem tego było niewyspanie moje, Pauli, jak i w sumie reszty.
Jedenaście a może dwanaście godzin jazdy autobusem - Kill me please.. !
Jedyny, odpowiedni komentarz.
Nie mogłam zasnąć, bo było mi nie wygodnie, a jak już się ułożyłam i wydawało mi się, że to będzie odpowiednia pozycja to za parę minut tyłek zaczynał mnie boleć i tak się nie dało... Albo, jeśli już udało mi się już zasnąć to jak nie ręka mi drętwiała to postój, a potem wszyscy rozbudzeni gadali
Więc o ile w nocy mało co spałam, tak później nadrobiłam w dzień, w między czasie słuchając o aborcji, anime, robieniu mydła.. a i pakowaniu kogoś do okienka życia, znaczy sześciu różnych okienek i do każdego po jednej części ciała (Jego mogłabym tak wpakować, pokroiłabym go tą jego kosą i byłby na reszcie spokój c':).
*Postój*
*Wszyscy nie wyspani, stoją jak żywe trupy, nawet nauczyciele mają dość*
*Takiego jednego debila na tyłach nosi, a przez niego trzy dziewczyny i cały autobus musi słuchać jak grają w czółko*
P: Wywalmy go przez okno.
J: Czy młotek jest właśnie na takie sytuacje awaryjne?
P: Tak
J: *Snuje swoje plany: "Kacpełkuu! Mam dla ciebie kołysankeee! Będziesz lulał na wieki!"*
Z początku byłam pełna energii i pozytywnych emocji.
(Myślałam, że na wycieczce jodem się naćpałam, ale to chyba jednak kocyk dawał nam te pozytywne "wibracje"
Może już wtedy potrzebowałam snu, bo mówiłam o układzie planetarnym... Żeby nie rozpisywać się na temat głupoty w autobusie to powiem tylko, że od dzisiaj mówi się "Jesteś wzruszający jak poduszka". To bardzo dobry komplement! A jeśli ktoś się obrazi to znaczy, że się nie zna! Hmpf!
Tak.. poważnie płakałam przez poduszkę. Tyle w temacie.
Widoki za oknem wcale nie pomagały w późniejszym niezaśnięciu - rzepak, las, rondo, wiatraki i znowu morze rzepaku...
*Wszystko co podziwiałam większość dnia.. nie uchwyciłam rzepaku ;u;*
"Tereny płaskie jak dziewczyna Patryka"
Jak można przeczytać w tytule, pierwszy dzień to była Łeba. Tylko Łeba.
Piasek, woda, parę mew i znowu piasek, piasek i więcej piasku w moich butach ~ opisałam wam właśnie nasz cały dzień.
No dooobra.
Było bardzo wietrznie, a niemądra Jessu żeby nie użyć gorszych obelg stwierdziła, że pójdzie w rozpuszczonych włosach, bo to w końcu tylko plaża.
I tak właśnie mnie wydmuchało, że aż jeden kosmyk włosów zaczął mi lewitować.
Ogólnie stwierdzam, że pogoda się udała i to bardzo.
Nie przewidziałam, że będzie tak pięknie i brakło mi koszulki z krótkim rękawkiem na ostatni dzień.
Jedyne co bym zmieniła to współlokatorki w pokoju.. Chciałyśmy być w 3-osobowym z Klaudią - dziewczyną z 1a (?), która z nami chodziła, ale pokoi brakło i wylądowałyśmy w szesnastce, czyli największej patologii, bo to u nas zbierali się chłopaki.. po czym chowali się po kątach pokoju.. a dziewczyny podrywały naszego wychowawcę.. Także ten no..
[Chyba zdziwienie nauczycielki jak zobaczyła mnie i Paulinę w jednym łóżku nie było najgorsze..]
[Chyba zdziwienie nauczycielki jak zobaczyła mnie i Paulinę w jednym łóżku nie było najgorsze..]
I też dlatego kontakt był ze mną taki, że go nie było, bo prąd nie wyrabiał z ładowaniem telefonów c':
A teraz jakże fascynujące zdjęcia plaży... i może z dwa filmiki:
Nie chciało mi się usuwać rozmów... Przepraszam to tak trudno pobrać program do tego ;-; !
I jeszcze sorry za moją dłoń w jednym momencie, ale chciałam poprawić tel i zapomniałam o kamerce.. ups?
Może jeszcze dla urozmaicenia, bo więcej nie ma co wysyłać piachu..
Znowu wracam do robienia bezsensownych zdjęć!
Oczywiście mówiłam, że na wycieczce kupię książkę..
I Puszełek dla osłody:
MUSIC:
~ Jessu Karola











